czasopisma pracowników socjalnych,
terapeutów, personelu pielęgniarskiego
i opiekuńczego
 

do strony głównej
napisz do redakcji
powrót do czytelni

A gdy już dorosną...
Aspekty kształcenia dorosłych niepełnosprawnych umysłowo

I.
Jeszcze do niedawna w pracy z osobami niepełnosprawnymi umysłowo uwagę poświęcano niemal wyłącznie dzieciom. To na nich skupiała się przeważająca część wysiłków pedagogicznych, im poświęcano kolejne fachowe podręczniki i opracowania. Również kwestia działań dydaktycznych zawierających się w procesie wychowywania była widziana przede wszystkim pod kątem potrzeb niepełnosprawnego umysłowo dziecka. Z pewnością kształcenie dziecka - w tym również tego niepełnosprawnego umysłowo - jest zadaniem bardziej obiecującym, wróżącym lepsze i pewniejsze sukcesy niż kształcenie osoby dorosłej, zwłaszcza niepełnosprawnej umysłowo. Dzieciństwo związane jest z fazą rozwoju tak dynamicznego, że nawet przy głębokich upośledzeniach właściwe aktywności pedagogiczne mogą wiele osiągnąć.

Dziecko niepełnosprawne umysłowo jest plastyczne, podatne na wpływy, co ułatwia jego wspieranie i kierowanie we właściwą stronę. Również osoba dorosła niepełnosprawna umysłowo jest zdolna do rozwoju, ale przebiega on o wiele wolniej, a często bywa bardzo trudny do zapoczątkowania. U dorosłych niepełnosprawnych umysłowo, których w dzieciństwie i młodości zaniedbywano pod względem wychowawczym, nie aktywizowano, o których po prostu się nie starano, można nawet zaobserwować swoiste zablokowanie: potencjał rozwojowy gdzieś tam ciągle istnieje, ale dotarcie do niego graniczy z niemożliwością.

Te trudności pojawiające się w przypadku pedagogiki osób dorosłych niepełnosprawnych umysłowo nie mogą jednak stanowić przepustki do tego, by spisać tych ludzi na straty, pozwolić im zastygnąć w pasywności i by bezczynnie patrzeć, jak ich poziom ogólny nie dość, że się nie podwyższa, to jeszcze ulega obniżeniu. Nie wystarczy też zająć podopiecznych "czymś sensownym". Czymś - czym mianowicie? To bliżej nieokreślone, nieprecyzyjne sformułowanie zbyt często służyło (a czasami nadal służy) do uspokojenia sumienia opiekunów, a polegało na zrutynizowanym powtarzaniu tych samych zadań, które po pewnym czasie zaczynały niepełnosprawnych szczerze nudzić i z wolna traciły nawet tę odrobinę "sensu", jaką posiadały na początku.

Sytuacja zmieniła się na lepsze w ciągu ostatnich dwudziestu lat, kiedy to we wzmożonym tempie zaczęły powstawać różnego rodzaju wyspecjalizowane placówki przeznaczone dla osób niepełnosprawnych umysłowo. Zwłaszcza rozwój domów dziennego pobytu i warsztatów terapii zajęciowej odegrał tu znaczącą rolę. Doceniono wagę kształcenia w życiu osób niepełnosprawnych umysłowo. Zrozumiano, że kształcenie to nie może oznaczać dowolnych zajęć, służących tylko zapełnieniu czasu, z którym nie wiadomo co zrobić. Za tym pojęciem musi stać dokładnie opracowany program pedagogiczny. Kształcenie należy ustrukturyzować ze względu na cele, potrzeby i w odpowiednich ramach.

Tak rozumiane kształcenie staje się konstruktywną pomocą w poszerzaniu horyzontów osób niepełnosprawnych umysłowo, w otwieraniu przed nimi nowych dróg i perspektyw. Być może kształcenie to przyczyni się też do zlikwidowania z biegiem czasu, a przynajmniej do zredukowania, jednego z najpoważniejszych błędów i przewinień, jakie "normalni" popełniają wobec niepełnosprawnych umysłowo. Chodzi mianowicie o traktowanie dorosłej osoby niepełnosprawnej umysłowo jak wiecznego dziecka - z wyższością, pobłażaniem, lekceważeniem. Pedagogika specjalna dorosłych niepełnosprawnych umysłowo ma obowiązek - i szansę - udowodnić, że ludzie ci są ludźmi dorosłymi, chociaż cechy i przejawy tej dorosłości mogą być inne niż u osób nieupośledzonych. Kształcenie dorosłych niepełnosprawnych umysłowo jest odpowiedzią na panujący powszechnie stereotypowy obraz tych osób, przedstawiający ich jako całkowicie uzależnione, wręcz ubezwłasnowolnione, nieporadne i "głupkowate" wielkie dzieci.

Ograniczenia, które narzuca niepełnosprawność umysłowa, są faktem i nikt ich nie neguje ani nie upiększa trudnej prawdy. Ale czym innym jest zdawanie sobie sprawy z rzeczywistego stanu rzeczy, a czym innym ciągłe infantylizowanie czy nawet ośmieszanie dorosłych niepełnosprawnych umysłowo. Umieszczanie tych podopiecznych na długi czas w infantylizującym otoczeniu grozi całkiem realnym ryzykiem ich depersonalizacji.

W ostatnich latach i dziesięcioleciach coraz większy nacisk kładzie się na wczesną interwencję; pedagogika specjalna w odniesieniu do dzieci niepełnosprawnych umysłowo rozwija się coraz prężniej, powstają nowe placówki, a nawet nowe specjalizacje zawodowe, wychodzące naprzeciw określonym potrzebom dziecka niepełnosprawnego. To bardzo dobrze. Ale trzeba sobie jasno uświadomić, że wszystkie te wysiłki pedagogiczne, wychowawcze, dydaktyczne itp. nabiorą pełnego sensu dopiero wtedy, gdy będzie się je prowadziło nie tylko w dzieciństwie i wczesnej młodości niepełnosprawnego umysłowo, ale gdy także rozciągnie się je na wiek dorosły tego człowieka. Tylko wówczas działania te staną się zwartą i przemyślaną koncepcją całościową, służącą wszechstronnie osobie niepełnosprawnej, a nie wyrywkowym programem "dla dzieci", będącym właściwie jedynie celem samym w sobie zamiast częścią holistycznej struktury.

I jeszcze jeden ważny aspekt związany z omawianą do tej pory kwestią: Obecnie niezwykle popularne, propagowane i poszukiwane stało się kształcenie i dokształcanie osób dorosłych. Poszerzanie kwalifikacji zawodowych, studia podyplomowe, nauka języków obcych, zdobywanie dodatkowych umiejętności przez uczestnictwo w rozmaitych kursach, na przykład komputerowych - wszystko to nabrało intensywności, jakiej dotąd jeszcze nie obserwowano. Nauczanie przestało być zastrzeżone tylko i wyłącznie dla dzieciństwa i młodości. Dziś nikt już nie neguje potrzeby - ba! konieczności - stałego poszerzania swych wiadomości i umiejętności.

Czy jednak prawo do dalszego kształcenia ma być zarezerwowane tylko dla osób nieupośledzonych? A co z resztą dorosłego społeczeństwa - z tymi, którym los ograniczył pewne obszary intelektualne, ale którzy mimo to nie są w żadnym razie pozbawieni charakterystycznej dla każdego człowieka potrzeby rozwoju, tworzenia, zaspokajania ciekawości i sensownego spędzania czasu? Odmawianie dorosłym niepełnosprawnym umysłowo szansy kształcenia jest niczym innym jak jeszcze jedną formą dyskryminacji tych ludzi. A szczególnie perfidną w tym wypadku, gdy decyzję odmowną w sprawie kształcenia uzasadnia się rzekomą troską o dobro niepełnosprawnych, to znaczy przede wszystkim ich "nieobciążanie".

W dyskusji na temat kształcenia osób niepełnosprawnych umysłowo wciąż jeszcze, niestety, pada czasem opinia: "Przecież to się nie opłaca". Przecież niepełnosprawni umysłowo nigdy nie będą tak naprawdę "wydajni". Więc po co ich uczyć? Po co umożliwiać potem podejmowanie pracy? Nie stać nas na coś takiego!

Powyższy punkt widzenia jest głęboko niehumanistyczny i nietolerancyjny. Presja sukcesu i wydajności stała się zmorą współczesnych konsumpcyjnych społeczeństw. Wyrzuca bezlitośnie poza nawias osoby stare, chore i niepełnosprawne, ale także zagraża już tak zwanym zdrowym i normalnym, bo powoli bynajmniej nie każdy nieupośledzony jest w stanie sprostać coraz większym wymaganiom. I o tym powinni pamiętać wszyscy ci, którzy sądzą, że kształcenie dorosłych niepełnosprawnych umysłowo jest kosztowną i bezużyteczną fanaberią. Drugim ważnym aspektem, jaki powinni sobie uświadomić, jest to, że wszyscy jesteśmy ludźmi, a każda ludzka egzystencja jest daleka od doskonałości, krótka, krucha i zawsze w jakimś sensie "niepełnosprawna". Życie osoby niepełnosprawnej umysłowo jest tylko jednym z wariantów tej egzystencji. Wszyscy jesteśmy obciążeni deficytami - czy to zdrowia fizycznego, psychicznego lub intelektualnego, czy to charakteru, czy to usposobienia. Są to braki mniejsze albo większe, bardziej albo mniej widoczne, ale żaden człowiek nie jest od nich wolny. Z tego względu nieporozumieniem jest widzenie osoby ludzkiej tylko w kategoriach wydajności i użyteczności.


II.
Potrzeba kształcenia dorosłych niepełnosprawnych umysłowo musi być więc umotywowana nie czynnikami ekonomicznymi, finansowymi czy jeszcze innymi związanymi z opłacalnością. Powinna być uzasadniona przede wszystkim wskazaniami pedagogicznymi. Na plan pierwszy wysuwa się przy tym następujący aspekt. Współczesny świat podlega permanentnemu rozwojowi. Nasze otoczenie, nasze warunki życia zmieniają się stale i niemal bezustannie. Niekiedy te zmiany bywają tak znaczące lub tak nagłe, że nawet zdrowa i sprawna jednostka ma trudności z dopasowaniem się do nowej sytuacji. W przypadku osób umysłowo niepełnosprawnych problemy z adaptacją są szczególnie poważne, ponieważ u tych osób zdolności swobodnego i szybkiego przestawiania się na nowe warunki są znacznie ograniczone przez upośledzenie. Bez pomocy z zewnątrz ludzie niepełnosprawni umysłowo są skazani w dynamicznym i często nieco chaotycznym współczesnym świecie na wyobcowanie, izolację i uzależnienie. Dlatego objęcie ich programem kształcenia również w wieku dorosłym stanowi nieocenioną pomoc, powiększając zdolności adaptacyjne niepełnosprawnych i ułatwiając im dopasowanie się.

Kolejny istotny faktor przemawiający za koniecznością nauczania dorosłych niepełnosprawnych umysłowo to ten, że wkraczający w dorosłość niepełnosprawny potrzebuje przy tym pomocy. Aby stać się osobą dorosłą nie tylko pod względem czysto fizycznego rozwoju, nie obejdzie się bez odpowiedniego wsparcia i wskazówek. Stworzenie przez niepełnosprawnego umysłowo własnej tożsamości jako tożsamości człowieka już dorosłego, wymaga towarzyszenia i pomocy, która tam gdzie to tylko możliwe - powinna być pomocą do samopomocy. Ogromną rolę odgrywa tutaj właśnie kształcenie. Powinno być ono przy tym kształceniem stałym. Nie wystarczy bowiem, by niepełnosprawnemu udało się coś osiągnąć (w tym przypadku - wypracować swą tożsamość człowieka dorosłego). Nie mniej ważne jest to, by osiągnięcia tego nie utracił, ale zatrzymał je, pogłębił i utrwalił. Dorośli umysłowo niepełnosprawni potrzebują w związku z tym ciągłej i specyficznej stymulacji intelektualnej. Upośledzeni umysłowo potrafią i chcą się uczyć, jeżeli naukę tę oferuje się im w odpowiedni sposób i w odpowiednich ramach. Często zdobywają nowe umiejętności i wiedzę z wysiłkiem, ale skutecznie, jakby na przekór niepełnosprawności. Tym bardziej należy dbać, aby to, co nauczone, nie zostało zapomniane.

I wreszcie w ofercie kształcenia dorośli niepełnosprawni umysłowo mogą znaleźć szansę samorealizacji i samowyrażania się. Mimo niepełnosprawności te potrzeby obecne są w ludziach upośledzonych umysłowo, choć może na pierwszy rzut oka trudno je zauważyć. Spełnione, satysfakcjonujące życie to dla osoby intelektualnie niepełnosprawnej nie tylko dach nad głową, ciepły posiłek i opieka. Egzystencja każdego człowieka nabiera pełnego sensu dopiero wtedy, gdy daje się mu możliwość rozwoju, możliwość poszerzenia swej wiedzy i umiejętności, i to na każdym etapie życia. Nie inaczej jest w przypadku osób niepełnosprawnych umysłowo.

Obecnie pedagogika dysponuje wynikami wielu empiryczno-naukowych badań, które udowadniają, że ludzie dorośli niepełnosprawni umysłowo dysponują potencjałem uczenia się, że także w wieku dojrzałym mogą zdobywać istotne umiejętności i wiadomości. Jeżeli tylko zostaną stworzone odpowiednie warunki, dalszy rozwój osoby dorosłej niepełnosprawnej umysłowo jest jak najbardziej możliwy. Gwoli przykładu przyjrzyjmy się poniżej kilku badaniom prowadzonym w związku z tym w Wielkiej Brytanii jeszcze w latach siedemdziesiątych.

I tak Gunzburg (1974) twierdzi na podstawie szeregu obserwacji, że u niepełnosprawnych umysłowo zauważa się dalszy rozwój funkcji intelektualnych także po szesnastym roku życia. Co więcej, po ukończeniu tego wieku wyraźnie poprawia się u niepełnosprawnych zdolność do zajmowania się problemami kognitywnymi. Większość niepełnosprawnych osiąga szczytowy poziom tych umiejętności dopiero pomiędzy 20 a 34 rokiem życia. Z kolei Palmer i Clarke (1977) przeprowadzili badanie, z którego wynikało, że po dwudziestodniowym specjalnym programie kształceniowym u dorosłych niepełnosprawnych umysłowo uczestników tego kursu w znaczący sposób uległa poprawie elastyczność intelektualna, która - mało tego - utrzymywała się jeszcze w kilka miesięcy, a nawet w rok po zakończeniu programu. Podobne badanie (Gunzburg 1977) polegało na opracowaniu dwuletniego programu dla kobiet i mężczyzn pomiędzy szesnastym a dwudziestym piątym rokiem życia, których IQ wynosiło poniżej 55. Doświadczenie wykazało, że wiek socjalny uczestników tego kursu, który (według skali Vinelanda) na początku wynosił 7; 6 - podniósł się po ukończeniu zajęć do wartości 10; 3. Tymczasem w analogicznej grupie kontrolnej ta ostateczna wartość końcowa wyniosła zaledwie 7; 9. Również inne badania z tego okresu (np. Kobi 1973 czy Nihira 1976) udowodniły, że u dorosłych niepełnosprawnych umysłowo w odpowiednich warunkach obserwuje się niezaprzeczalny rozwój kompetencji osobistych, socjalnych i intelektualnych.

Pedagogika osób dorosłych niepełnosprawnych umysłowo powinna być zatem elementem nieodzownym w życiu tych ludzi. Aby jednak dobrze spełniała swą rolę, musi postawić przed sobą pewne cele, a następnie skrupulatnie je wypełniać. Oto te główne, podstawowe zadania:
* Wzmocnienie tożsamości niepełnosprawnego.
* Możliwie duża niezależność niepełnosprawnego, także w sensie aktywnego włączania się w życie społeczeństwa.
* Mimo specyfiki niepełnosprawności jak największe zbliżenie życia osoby niepełnosprawnej do zwykłych form życia, oczywiście z zachowaniem specyficznych i koniecznych modyfikacji.
* Nauczenie wiadomości i umiejętności potrzebnych i przydatnych niepełnosprawnemu w radzeniu sobie z dniem powszednim (w domu, w pracy, jeśli ją wykonuje, podczas uczestnictwa w życiu publicznym itp.)
* Pomoc w przepracowaniu i rozwiązywaniu problemów.
* Wspieranie u niepełnosprawnego samodzielności (np. decyzji) i samoodpowiedzialności.
* Przygotowanie niepełnosprawnego do radzenia sobie z możliwymi konfliktami.
* Nauczenie go zdolności komunikowania się i współżycia społecznego.

Przedstawione powyżej aspekty muszą być oczywiście opatrzone jeszcze pewnymi podstawowymi wskazówkami metodycznymi:
* Należy wybierać takie formy nauczania, które możliwie ściśle związane są z rzeczywistością i praktyką. Zasadniczo niepełnosprawny umysłowo najlepiej uczy się poprzez działanie.
* Niepełnosprawność umysłowa ma różne stopnie i zakresy. Dlatego wskazane jest indywidualne dobieranie oferty kształceniowej do potrzeb danego uczestnika. Także dla osób o najgłębszym stopniu upośledzenia można znaleźć odpowiednie propozycje.
* Kształcenie dorosłych niepełnosprawnych umysłowo musi cechować się stałością i zwartością, to znaczy musi być kontynuowane i konsystentne. Nie można nazwać prawdziwym programem pedagogicznym wyrywkowych, sporadycznych i przypadkowych ofert kształceniowych.
* W nauczaniu dorosłych niepełnosprawnych umysłowo szczególny nacisk powinno się położyć na socjalny wymiar tegoż nauczania. Oznacza to m. in. organizowanie zajęć grupowych, i to w ten sposób, aby uczestnicy mogli w jakiejś formie wyrazić swą opinię o prowadzonych spotkaniach, a także swe preferencje i potrzeby.

Odpowiednio prowadzone kształcenie dorosłych niepełnosprawnych umysłowo jest czymś więcej niż tylko samym przekazywaniem nowych wiadomości i umiejętności. Oczywiście uczestnik zajęć powiększa dzięki nim repertuar swych zdolności. Ale istnieje jeszcze jeden, głębszy i jakby ukryty, skutek takiego kształcenia. Poprzez nauczanie niepełnosprawnemu umysłowo pomaga się bowiem odnaleźć i przeżyć sens jego własnej egzystencji, uporządkować ją i zrozumieć w relacji do otaczającej go rzeczywistości. Kształcący się niepełnosprawny zdobywa orientację w świecie, w wartościach, co pozwala mu z lepszą skutecznością obchodzić się z teraźniejszością i z większą pewnością spoglądać w przyszłość. Mimo ograniczeń i utrudnień narzuconych przez niepełnosprawność człowiek ten staje się pełniejszy, radośniejszy i szczęśliwszy.

III.
Na łamach tego czasopisma już niejednokrotnie ukazywały się artykuły omawiające problematykę związaną z osobami niepełnosprawnymi umysłowo. Niektóre z nich podejmowały kwestię dorosłości niepełnosprawnych umysłowo (numer 1/1996), inne omawiały uniwersalne zasady pedagogiki specjalnej w kształceniu dorosłych niepełnosprawnych umysłowo (numer 10/1996), jeszcze inne dawały praktyczne wskazówki co do tego, jak prowadzić kursy dokształceniowe dla tych podopiecznych i tak dalej, i tak dalej. Nie chcemy tu wymieniać wszystkich dotychczasowych materiałów związanych z tym kręgiem tematycznym ani też nie zamierzamy powtarzać wiadomości raz już przekazanych w poprzednich artykułach. Zachęcamy do sięgnięcia po roczniki archiwalne, a na zakończenie tego tekstu - jeszcze kilka uwag związanych już ściśle z samą praktyką.

Wielu dorosłych niepełnosprawnych umysłowo to mieszkańcy domów pomocy społecznej. Do tych podopiecznych łatwo jest dotrzeć z ofertą kształceniową. Znajdują się przecież "na miejscu", niejako "pod ręką", i właściwie wystarczy, aby personel podszedł do całej sprawy poważnie i zorganizował takie zajęcia. Jeżeli będą ciekawe, użyteczne i atrakcyjnie pomyślane, wtedy nie potrzeba z reguły specjalnej zachęty, aby mieszkańcy wzięli w nich udział. Są jednak wśród nas niepełnosprawni, zwłaszcza ci o lżejszym stopniu upośledzenia, którzy przebywają stale w swych rodzinnych domach. Bywa, że nie odwiedzają warsztatów terapii zajęciowej ani domów dziennego pobytu ani innych placówek stworzonych z myślą o nich. Wiele z tych osób, szczególnie mieszkających w środowisku wiejskim, spędza większość swego życia w bezczynności wśród własnych czterech ścian.

Program pedagogiczny nie może koncentrować się tylko na tych niepełnosprawnych, którzy mają mniej lub bardziej ścisły kontakt z instytucjami pomocowymi. Trzeba także odszukać tych ludzi, którzy często są więźniami własnych mieszkań i domów. Wielką rolę odgrywa tutaj oczywiście wywiad środowiskowy. Ale znalezienie potrzebujących to jeszcze nie wszystko. Trzeba jeszcze ośmielić ich i zachęcić do wzięcia udziału w proponowanych kursach (a czasem i przekonać resztę rodziny, że jest to dobry pomysł, którego realizacja przyniesie niepełnosprawnemu wiele dobrego!) Jak to zrobić? Sposoby są różne. My przybliżymy jeden z nich.

Otóż w Monachium od szeregu lat działa inicjatywa kształceniowa dla osób niepełnosprawnych umysłowo (Theodor-Heckel-Bildungswerk). Organizuje ona szereg kursów dla dorosłych niepełnosprawnych umysłowo i rokrocznie wydaje specjalny program, który rozprowadza wśród zainteresowanych, ich rodzin i przyjaciół. Chcielibyśmy jako przykład przytoczyć fragment takiego programu z roku 1981. Jego przejrzystość, jasność i prostota a jednocześnie poważne potraktowanie zapraszanych osób mogą służyć za wzór dla tego rodzaju inicjatyw.

Oto podstawowa ulotka informacyjna:

"Theodor-Heckel-Bildungswerk
Inicjatywa kształceniowa dla osób niepełnosprawnych umysłowo

ZAPRASZAMY
- tych, którzy ukończyli 18. rok życia,
-tych, którzy pracują w zakładach pracy chronionej,
- tych, którzy szukają możliwości dalszego kształcenia i życia towarzyskiego.
Osoby nieupośledzone zapraszamy jako partnerów wspólnych przedsięwzięć.

NASZE SPOTKANIA OFERUJĄ WIELE MOŻLIWOŚCI
- Poznajemy się wzajemnie i uczymy zrozumieć.
- Spotykamy przyjaciół i zawieramy nowe przyjaźnie.
- Uczymy się nowych rzeczy i wspólnie coś robimy.
- Przygotowujemy coś dla siebie lub dla innych.
- Dokształcamy się wielostronnie.

NASZ NOWY PROGRAM UKAZAŁ SIĘ W STYCZNIU 1981
Prosimy o zamówienia pod adresem ... (tu następują dokładne dane teleadresowe)

PROPONUJEMY NASTĘPUJĄCE KURSY
- Odkrywamy nasze miasto.
- Jak pomogę sam sobie.
- Kurs gotowania.
- Kurs szycia.
- Majsterkowanie.
- Uczymy się czytać.
- Jak radzić sobie z pieniędzmi.
- Kurs tańca.
- Jesteśmy zdrowi, bo się gimnastykujemy.
- Zabawy z piłką i sport.
- Kurs pływania.
- Odwiedzamy teatr.
- Kurs jazdy konnej.
- Podróżne tramwajem i autobusem.
- Weekend w górach.
- Bieg na nartach."

A oto już dokładne opisy wybranych kilku kursów:
"Kurs 2: Gotujemy zdrowo
Co: Jeśli człowiek chce być zdrowym, musi się odpowiednio odżywiać. Podczas tego kursu można się nauczyć, co to jest zdrowe jedzenie i w jaki sposób łatwo je przygotować.
Gdzie, kiedy, kto: (Następują odpowiednie informacje odnośnie do daty, terminów, osoby prowadzącej, łącznie z mapką, na której zaznaczono miejsce spotkania)


Kurs 4: Szycie
Co: Uczymy się przyszywać guziki, cerować, zaszywać, wypychać i wielu innych rzeczy. Będziemy umieli zreperować niektóre z naszych ubrań, a może nawet coś samodzielnie uszyć. Zapraszamy na ten kurs także młodych panów. Podczas pierwszego spotkania będą omówione osobiste życzenia i propozycje każdego uczestnika.
Gdzie, kiedy, kto: (j. w.)

Kurs 16: Taniec dla zaawansowanych
Co: Wspaniale jest tańczyć! Poznamy wspólnie różne tańce towarzyskie i poćwiczymy najbardziej znane spośród nich. Spróbujemy też tańców dyskotekowych i pobawimy się przy zabawach tanecznych. Przy okazji poznamy nie tylko nowe kroki tańca, ale też niektóre formy zachowania się, dzięki którym poczujemy się pewniej w towarzystwie na parkiecie.
Gdzie, kiedy, kto: (j. w.)

Kurs 21: My i zwierzęta
Co: Spędzimy sobotę w szkółce jeździeckiej za miastem, gdzie będziemy uczyć się jazdy konnej oraz z pewnością poznamy wielu nowych przyjaciół. Ale będziemy uczyć się nie tylko tego, jak jeździć na koniu, ale także jak odpowiednio obchodzić się z koniem, jak go prowadzić i pielęgnować. Poznamy też najbliższą okolicę i na pewno będziemy świetnie się bawić w grupie.
Gdzie, kiedy, kto: (j. w.)
Uwaga: Potrzebne będą buty sportowe i luźne, wygodne ubranie oraz coś do jedzenia (może także jabłko, marchewka albo suchy chleb jako nagroda dla konia.) Kurs przeprowadzamy także wtedy, gdy pogoda nie jest ładna, dlatego w takim dniu proszę pomyśleć o odpowiednim ubraniu (kurtka, nieprzemakalne buty albo cholewy.)

Kurs 24: Spojrzenie za kulisy
Co: Będziemy jeździć autobusami i tramwajami. Przy tym porozmawiamy z kierowcą, przypatrzymy się, jak prowadzi pojazd. Jest wiele gazet - zobaczymy, jak powstaje taka gazeta. Dworce autobusowe i kolejowe to jakby osobne światy - zobaczymy, jak tam wszystko funkcjonuje. Odwiedzimy też zakład ogrodniczy, urząd pocztowy i urząd gminy, i dowiemy się przy tym, jak pracują inni ludzie."

Oczywiście w oryginale przytoczone wyjątki urozmaicone są jeszcze rysunkami oraz zaplanowane ciekawie i atrakcyjnie pod względem graficznym. W podobny sposób można zaoferować także inne kursy, np.:
- Robimy garnki z gliny.
- Malujemy obrazy.
- Uczymy się grać na instrumentach.
- Fotografujemy.
- Urządzamy przedstawienie.
- Odwiedzamy muzea i wystawy.
- Z wizytą w zoo.
- Rytmika.
- Kurs pierwszej pomocy.

 
uwagi, komentarze