Samopielęgnacja.
Koncepcja Dorothei Orem
Wśród licznych teorii pielęgniarskich spotykamy
współcześnie dość liczne postulaty jak największej samodzielności
pacjenta. Jednak bez wątpienia autorką radykalnego modelu podchodzenia
do zdrowia i do choroby jest Dorothea Orem. W stworzonej przez
nią koncepcji kluczowe miejsce zajmuje pojęcie samopielęgnacji.
Nie chodzi oczywiście o to, aby pacjent "sam się pielęgnował".
Dorothea Orem uważa natomiast, że: "Człowiek posiada
naturalną zdolność troszczenia się o siebie samego. Fakt pielęgnowania
własnej osoby odbija się pozytywnie na moim zdrowiu. Zdaję sobie
sprawę i doceniam, jak wielkim dobrem jest zdrowie."
Co te słowa oznaczają dla praktyki pielęgniarskiej? Otóż pielęgnując
człowieka chorego i niepełnosprawnego, w myśl przedstawianej koncepcji
przede wszystkim staramy się odnaleźć i uaktywnić to, co można
określić jako siły samouzdrawiania pacjenta.
Samopielęgnacja jest sumą tych wszystkich czynności, jakie człowiek
wykonuje codziennie dla zapewnienia sobie normalnego funkcjonowania
i rozwoju. W jakim zakresie dana jednostka potrzebuje aktywności
regulujących codzienną egzystencję, zależy przede wszystkim od
wieku, stadium rozwoju, stanu zdrowia, czynników wynikających
z otoczenia i środowiska życia, a także od efektów interwencji
medycznych podejmowanych wobec tej osoby.
Obowiązki pielęgniarki można scharakteryzować w
następujący sposób:
Jest to intensywny kontakt pielęgnacyjny z pacjentem, który nie
potrafi starać się o siebie samego. Celem jest taka pomoc, dzięki
której ten człowiek odzyska zdrowie, aby być samodzielnym. Zatem
pielęgnacja to troszczenie się o drugiego człowieka i pomaganie
mu; to tworzenie takiej relacji międzyludzkiej, aby pacjent osiągnął
stan zdrowia, będący synonimem samodzielności. Orem mówi o "sztuce
pielęgnacji", w której reaguje się na ograniczenia zdrowotne
pacjenta:
- robiąc coś dla niego,
- pomagając mu, aby sam zrobił coś dla siebie,
- ucząc go, jak może sobie pomóc.
Orem rozwijając swoją teorię już od 1959 roku,
nawiązuje do aktywności codziennego życia. Używa
przy tym terminu potrzeby samopielęgnacyjne.
Pojęcie to oznacza korzystanie z następujących zróżnicowanych
czynników i możliwości: powietrze, woda, pożywienie, wydalanie,
aktywność, odpoczynek, dobrowolna samotność, interakcja socjalna,
unikanie niebezpieczeństw, wspomaganie funkcjonowania jako osoby.
W sieci socjalnej każdy człowiek jest zdolny do samopielęgnacji
i dokłada swoją część do tworzenia tych możliwości dla innych.
Jeżeli jednak choroba lub niepełnosprawność spowoduje, że w tej
sieci pojawią się osoby wymagające nowego rodzaju pielęgnacji
i opieki, to dotychczasowe stosunki międzyludzkie muszą zostać
ponownie uporządkowane. Dorothea Orem zaleca refleksję nad zakresem
niezbędnej pielęgnacji i posługuje się w tym celu trzema rodzajami
systemu pracy pielęgniarskiej:
1. System pielęgnacji w pełni kompensacyjnej
Pacjent ujawnia zaawansowane deficyty w zakresie samopielęgnacji.
Deficytom tym może zaradzić jedynie terapeutyczna obecność pielęgniarki,
kompensującej niemożność ze strony pacjenta. Pielęgniarka zarówno
pomaga podopiecznemu, jak i ochrania go przed zagrożeniami wypływającymi
z choroby.
2. System pielęgnacji częściowo kompensacyjnej
Możemy o nim mówić wtedy, jeżeli aktywna jest zarówno pielęgniarka,
jak i pacjent. Cel stanowi optymalne wykorzystanie i wspomaganie
u chorego możliwości samopielęgnacji. Pacjent samodzielnie wykonuje
pewne czynności, po części decyduje o przeprowadzanych przy nim
zabiegach i akceptuje pomoc otrzymywaną od pielęgniarki. Interwencja
pielęgniarki dotyczy tylko tych zakresów, gdzie rzeczywiście występują
deficyty. Pielęgniarka bierze przy tym pod uwagę opinię pacjenta,
według której pewna pomoc jest niezbędna, ale inna zbyteczna.
Zasadę tego rodzaju kompensacji można streścić hasłem: tak
dużo, jak jest to niezbędne - tak mało, jak jest to możliwe.
Tylko w ten sposób udaje się zagwarantować prawdziwą autonomię
pacjenta. To on sam musi być "reżyserem" procesu pielęgnacji,
gdyż najlepiej zna swoje własne potrzeby samopielęgnacyjne oraz
potrafi obiektywnie ocenić, do czego jest faktycznie zdolny.
3. System pielęgnacji wspomagająco-pedagogicznej
Ten wariant dotyczy sytuacji, w których pacjent jest w stanie
przeprowadzać zabiegi pielęgnacyjne i terapeutyczne, względnie
powinien się tego nauczyć, ale nie może obejść się przy tym bez
pomocy drugiej osoby. W tych uwarunkowaniach znajdują się pacjenci,
dla których przewlekła choroba stała się częścią życia. Jednak
nawet wówczas deficyty zdrowotne nie powinny wpływać negatywnie
na integralność osoby chorego. Choroba nie może mieć tak determinującego
charakteru, żeby nie dało się na innym torze życia wypracować
czegoś, co byłoby źródłem przynajmniej częściowego zadowolenia.
Dorothea Orem podkreśla ogromną rolę pielęgniarki.
Rola ta nie kończy się na praktycznym działaniu na rzecz pacjenta
i wykonywaniu zabiegów pielęgniarskich, lecz zawiera w sobie również:
kierowanie, uczenie, wspomaganie i te wszystkie aktywności, które
wpływają na korzystne przemiany w życiu i w bezpośrednim otoczeniu
podopiecznego. Pielęgniarka najpierw musi zaktywizować swój własny
wyuczony potencjał pomocowy i zdolności pielęgniarskie (kompetencje
zawodowe), aby następnie w procesie interakcji z pacjentem wypracować
teoretycznie i praktycznie system pielęgnacji konkretnego przypadku.
Podajmy teraz przykład zastosowania wszystkich
trzech systemów kompensacyjnych w odniesieniu do jednego i tego
samego przypadku.
* Pacjent w podeszłym wieku, z początkami otępienia, nie ma motywacji
ani siły do przeciwdziałania nasilającym się symptomom somatycznym.
ad 1. Rodzina chorego i personel pielęgniarski
troszczy się o to, aby do już istniejących dolegliwości fizycznych
nie doszły żadne nowe, będące wynikiem błędu lub zaniedbania.
Motywujemy pacjenta do możliwie daleko idącej samodzielności,
pomimo występowania bólu. Łagodzimy symptomy adekwatną terapią.
ad 2. Zachęcamy pacjenta do przyjmowania pożywienia
w ilości i jakości podtrzymującej zdrowie. Dbamy o wystarczający
ruch i inne aktywności fizyczne. Zwracamy przy tym uwagę na dotychczasowe
przyzwyczajenia i upodobania chorego. Wspomagamy bezpieczne przejawy
samodzielności i zachęcamy go do nich.
ad 3. Informujemy podopiecznego o celach stosowanych
wobec niego działań. Ich zakres uzależniamy od aktualnego stanu
pacjenta, dopasowujemy się do jego możliwości i potrzeb, a jednocześnie
zwracamy uwagę, aby we właściwym czasie otrzymał specjalistyczną
pomoc, mógł uczestniczyć w terapii, korzystać ze sprzętu pomocniczego
i ortopedycznego itd.
Dorothea Orem umiejscawia samopielęgnację w systemie
całego życia istoty ludzkiej. Aby człowiek był do tego życia zdolny,
musi posiadać też zdolności samopielęgnacji.
A te znowu są zależne od umiejętności dbania o własne zdrowie.
Orem jest autorką katalogu dziesięciu zasad, które wydają się
być szczególnie trafne, zarówno w odniesieniu do wszelkiej profilaktyki
służącej zdrowiu, jak również rekonwalescencji pacjenta i bezpośrednio
wiążącej się z nią przebudową dotychczasowego stylu życia. Ramą
obejmującą wszystkie te zasady jest bycie aktywnym, robienie
czegoś. W tym ujęciu nie można mówić o zdrowiu, jeżeli
człowiek nie zechce być wydajnym. "Dziesięć przykazań"
Dorothei Orem wytycza jednak drogę i zachęca do tego wysiłku:
1. Zdolność bycia uważnym.
2. Zdolność postrzegania i sterowania położeniem i postawą własnego
ciała.
3. Zdolność utrzymania własnej motywacji i chęci do bycia aktywnym.
4. Zdolność bycia rozumnym i racjonalnego reagowania, jak powinien
to robić dorosły człowiek.
5. Zdolność podejmowania decyzji.
6. Zdolność pozyskiwania wiedzy i jej adekwatnego stosowania.
7. Zdolność wyboru najlepszych działań samopielęgnacyjnych wiodących
ku określonemu celowi.
8. Zdolność przeprowadzania działań samopielęgnacyjnych i ich
zintegrowania w codziennym życiu.
9. Zdolność przydzielania poszczególnych rezerw własnych do wskazanych
aktywności samopielęgnacyjnych.
10. Zdolność umiejętnego przeprowadzania samopielęgnacji.
Każdy z tych czynników należy ocenić według trzech
kryteriów:
- stopień rozwoju,
- możliwość wykonania,
- dopasowanie do aktualnej sytuacji.
W realizację tych zasad można zaangażować rodzinę, przyjaciół,
ale także wyspecjalizowane instytucje.
Model wypracowany przez Dorotheę Orem łączy
wiedzę teoretyczną z praktycznym działaniem. Jest on inteligentnym
przeniesieniem do pielęgniarstwa poznania o tym, że każdy człowiek
funkcjonuje w społeczeństwie, korzystając z pomocy innych osób.
Koncepcja Orem uczy, że zdrowy rozsądek oraz jak najdalej idące
praktyczne traktowanie sytuacji stanowi niezbędną
bazę dla kreatywności i zmian, zaś działanie - zarówno pielęgniarki,
jak i pacjenta - powinno być jak najbardziej świadome.
|