| Pierwsze
spotkania. Model prowadzenia rozmowy z osobą z zaburzeniami psychicznymi
W odniesieniu do każdej grupy klientów
bądź pacjentów rozmowa jest podstawowym środkiem budowania relacji
profesjonalnego pomagania oraz elementem służącym anamnezie i
diagnozie. Szczególnego znaczenia komunikacja werbalna nabiera
w kontaktach z osobami cierpiącymi na dolegliwości zdrowia psychicznego.
Wśród wielu wariantów takiej rozmowy priorytetowo należy potraktować
pierwsze spotkania z klientem, gdyż z reguły mają one charakter
decydujący o dalszym losie tego człowieka. Właśnie temu pierwszemu
etapowi relacji: profesjonalista - człowiek z zaburzeniami
psychicznymi poświęcony jest niniejszy artykuł.
Do terapeutycznego celu wiedzie słowo
Wstępna lub jedna z pierwszych rozmów z pacjentem
nie może być monolitem, to znaczy nie może służyć tylko jednemu
celowi. Należy sobie uświadomić, że ma ona wielorakie znaczenie,
zarówno dla fachowo pomagającego, jak i dla klienta. Wymieńmy
tu tylko aspekty najbardziej podstawowe: zainicjowanie kontaktu,
poznanie się, zaczątki postawy zaufania, anamneza i diagnoza.
Współczesne opracowania podkreślają znaczenie relacji
międzyludzkiej w fachowym pomaganiu, a zwłaszcza roli, jaką w
owej relacji pełni profesjonalista. To właśnie jego osobowość
po części determinuje to, co stanie się z pacjentem. Pracownik
socjalny, psycholog, terapeuta czy inna osoba zajmująca się podopiecznym
nie może wyobrażać sobie, że jest w tej interakcji całkowicie
neutralna. Rodzaj czynionej obserwacji, sposób stawiania pytań,
zarys wstępnej oceny itd. są bezpośrednio zależne od własnego
doświadczenia zawodowego i życiowego fachowo pomagającego, od
jego wiedzy, kompetencji i oczywiście inteligencji emocjonalnej.
(To ostatnie zagadnienie poruszamy szeroko w czerwcowym wydaniu
kwartalnika na temat - "Zwrot ku emocjom. Aspekty
kontaktu między podopiecznym a pomagającym".) Dlatego o każdego
rodzaju diagnozie - socjalnej, medycznej, psychoterapeutycznej
itp. - możemy powiedzieć, że jest umiejscowiona, a może lepiej:
zakorzeniona w stosunku międzyludzkim.
Do dialogu muszą być przekonane obydwie
strony
W żadnym zakresie fachowego pomagania pierwsza
rozmowa nie odpowie na wszystkie ważne pytania. Tym bardziej nie
jest to możliwe z osobą przeżywającą problemy psychiczne. Jej
subiektywne, specyficzne doznania trzeba będzie przetłumaczyć
na fachowy, obiektywny język; nie obędzie się też bez zinterpretowania
motoryki podopiecznego i oceny całej atmosfery rozmowy.
W celu pozyskania podstawowych informacji o pacjencie
i jego problemach posługujemy się następującymi trzema pytaniami:
1. Co się stało (co zaszło, co się zdarzyło)?
2. Jak pan/pani na to zareagował/zareagowała?
3. Jak pan/pani ocenia to przeżycie (doświadczenie,
zdarzenie)?
Te pytania stawiamy w taki sposób, aby podopieczny
mógł opowiadać o swoich kłopotach. Bowiem w tym
przypadku opowiadanie to znacznie bardziej przydatna forma komunikacji
niż ścisłe udzielanie odpowiedzi na pytania. Ważna jest przy tym
korzystna atmosfera rozmowy, prawdziwy dialog, otwartość. Bo właśnie
te czynniki umożliwiają podopiecznemu uzyskanie przekonania, że
może i powinien się powierzyć temu właśnie specjaliście. W rozmowie
muszą się więc pojawić ze strony pomagającego jednoznaczne sygnały,
dzięki którym klient poczuje się bezpieczniej, pomimo dolegliwości
psychicznych. Sygnałami takimi będą:
* Postawa empatii; wyjście ku pacjentowi; wyrażenie
zrozumienia dla jego problemów.
* Akceptowanie początkowej nieufności; zaakcentowanie, że razem
będziemy dążyć do osiągnięcia celu; oferta pomocy, terapii bądź
wdrożenia kompleksowego leczenia.
* Bycie dobrym słuchaczem, uważnym, pozostawiającym czas na wypowiedź
i namysł; stawianie pytań otwartych, czyli takich, które otwierają
dostatecznie dużo przestrzeni na osobiste ustosunkowanie się w
odpowiedzi.
* Wspomaganie podopiecznego - docenienie jego własnych dotychczasowych
wysiłków; potwierdzenie, że dokonywał słusznych wyborów; zapewnienie
o kontynuacji tego we wspólnym działaniu; branie na poważnie jego
osoby; takie traktowanie, aby mógł sam zauważyć, że jest partnerem.
* Otoczenie sprzyjające prowadzeniu tego rodzaju konwersacji;
posiadanie dostatecznej ilości czasu, aby nie trzeba było w ważnym
momencie przerywać rozmowy lub jej przedwcześnie kończyć.
* Naprawdę idealnym początkiem relacji terapeutycznej jest rozmowa
przeprowadzana przez tę osobę (względnie te osoby), która najczęściej
będzie się zajmowała podopiecznym w następnych miesiącach.
Doświadczenie zdobyte w pracy z pacjentami psychiatrycznymi
uczy, że lepiej, aby wstępną rozmowę przeprowadzała jedna osoba.
Jeżeli z podopiecznym przebywa zbyt dużo obcych mu ludzi, może
to być przez niego odczuwane jako osaczenie, atak, próba sił.
Oczywisty jest również fakt, że przecież z jedną osobą rozmawia
się chętniej o bądź co bądź intymnych sprawach, jakimi są aktualnie
przeżywane zakłócenia zdrowia psychicznego (tylko nieliczni pacjenci
chcą nagłaśniać te sprawy i zwykle chęć taka wskazuje na zaawansowanie
choroby psychicznej).
Wiele podręczników, odnoszących się zwłaszcza do
szeroko pojmowanej psychiatrii środowiskowej, sugeruje, aby przy
pierwszych rozmowach obecne były osoby blisko związane z podopiecznym:
członkowie najbliższej rodziny, przyjaciele, inni dobrze go znający
ludzie. Są oni zawsze źródłem dodatkowych informacji, postrzegają
problemy i zachowanie pacjenta z odmiennej perspektywy, mogą udzielić
informacji, których człowiek dotknięty zaburzeniami psychicznymi
nie jest w stanie przekazać samodzielnie, bo niekiedy nawet nie
zdaje sobie sprawy z pewnych faktów. Ale uwaga: i tu należy uwzględniać
życzenia pacjenta. Trzeba go zapytać, czy sobie tego w ogóle życzy,
czy może na początku (na końcu) spotkania chce dodatkowo porozmawiać
ze specjalistą w cztery oczy. Zaproszenie krewnych i przyjaciół
może oznaczać wczesne pozyskanie do współpracy osób należących
do podstawowego środowiska socjalnego naszego chorego, a to jest
zawsze cenne. Ludzie dotknięci pośrednio zaburzeniami psychicznymi
członka swej rodziny lub przyjaciela nie znajdują się na pozycji
neutralnej - powrót do zdrowia tego człowieka leży również w ich
interesie i dlatego bez skrępowania można poprowadzić wymianę
poglądów ku ewentualnej kooperacji. W takim angażowaniu do współpracy
kryje się jednak również pewien "haczyk". Mianowicie
problemy psychiczne są same w sobie trudnym i wielopłaszczyznowym
kręgiem zagadnień, a ich rozważenie i zinterpretowanie nie jest
łatwym zadaniem. Trzeba więc zdawać sobie sprawę, że rozmowa w
większym gronie wcale nie będzie prostsza, wręcz przeciwnie. Uwaga
fachowo pomagającego będzie musiała być podzielna, trudniejsze
będzie zogniskowanie na najważniejszych aspektach, rozwój konwersacji
będzie mniej przewidywalny, a bardziej wymykający się ciągłej
kontroli. Część usłyszanych opinii może także negatywnie wpłynąć
na pacjenta. Dlatego w konkretnym przypadku należy rozważyć wszystkie
argumenty przemawiające za lub przeciw wyborowi tego wariantu
postępowania.
Dotychczasowe uwagi naszkicowały raczej komfortową
sytuację: pacjent znajduje się w kondycji psychicznej i intelektualnej
umożliwiającej komunikację, a my możemy mu od razu poświęcić dostatecznie
wiele czasu i energii. W praktyce pomagania bardzo często zdarza
się jednak, że postać i/lub nasilenie symptomów zaburzeń psychicznych
uniemożliwiają podopiecznemu takie skoncentrowanie się, jakiego
wymaga długa rozmowa. Wówczas pierwszy kontakt jest po prostu
interwencją kryzysową, której głównym celem staje się uspokojenie
pacjenta, przywrócenie mu opanowania w dramacie przeżywanych symptomów.
Jeżeli dolegliwości tego typu są stanem przewlekłym, to w miejsce
jednej długiej rozmowy należy zaplanować kilka pojedynczych krótszych
kontaktów.
Do porządkowania psychiki niezbędny jest...
porządek
Nawet najbardziej specyficzne problemy podopiecznego
nie uwalniają fachowo pomagającego od dbałości o zachowanie struktury
rozmowy, dzięki której uzyska niezbędne informacje i zainicjuje
proces terapeutyczno-pomocowy. Zarówno pacjent, jak i jego krewni,
powinni: dostrzec zarys pozytywnego programu, stanowiącego profesjonalną
odpowiedź na dolegliwości psychiczne; otrzymać impulsy do przeorientowania
pomimo aktualnych trudności; odzyskać ufność i poczucie bezpieczeństwa.
Niezbyt skomplikowaną, a jednocześnie w pełni funkcjonalną strukturę
pierwszej rozmowy można przedstawić w czterech punktach:
I. Nawiązanie kontaktu, stworzenie
szczerej atmosfery, okazanie pacjentowi pełnej gotowości do zajęcia
się jego sprawami.
II. Faza pozyskiwania informacji, a więc pytania
o problemy, o kontekst ich występowania, uwarunkowania, jak i
o historię zaburzeń zdrowia psychicznego.
III. Omówienie, jakie próby poradzenia sobie
z tymi trudnościami podejmował sam zainteresowany i związane z
nim osoby, jakimi kompetencjami przydatnymi w tych okolicznościach
dysponują.
IV. Faza ostatnia, w której fachowo pomagający
dokonuje streszczenia rozmowy, wyciąga wnioski i przekazuje rozmówcy,
jakie zamierza podjąć kroki w związku z aktualnymi problemami
oraz co ewentualnie powinien teraz zrobić pacjent.
Kąt widzenia, pod którym postrzegam symptomy chorobowe
i sposób, w jaki je interpretuję - zależą oczywiście od rodzaju
mojego przygotowania do pracy, preferowanego kierunku psychiatrii
lub/i szkoły psychologicznej, a także od doświadczenia zawodowego.
Zawsze jednak technika prowadzenia tego rodzaju anamnezy powinna
priorytetowo uwzględniać potrzeby i predyspozycje klienta. Przykład:
ostrożność w wypowiadaniu się, powściągliwość komentarzy fachowo
pomagającego będzie przez jednego pacjenta odbierana jako wyraz
taktu, dyskrecji, postawy przyjacielskiej, ale ktoś inny przy
raczej milczącym terapeucie będzie się czuł przestraszony, niepewny,
pozostawiony samemu sobie. Jeżeli pomagający ma wątpliwości, czego
oczekuje pacjent, może po prostu wyjaśnić mu, z jakich powodów
przyjmuje określoną postawę, na przykład mówiąc: Nie będę
pani przerywał, aby nie zakłócać toku myśli albo: Proszę
mówić swobodnie, a ja potem ustosunkuję się do wszystkich ważnych
zagadnień.
Warto jest w tym kontekście przypomnieć sobie,
że w psychoterapii i w każdym rodzaju komunikacji z osobą z zaburzeniami
psychicznymi ważny jest rodzaj stawianych pytań. Bowiem pytanie
jest instrumentem, dzięki któremu nie tylko wzbogacamy wiedzę
na interesujący nas temat, ale również w pewnym sensie zmuszamy
pacjenta do samorefleksji, do ustosunkowania się do jego własnych
problemów. Musi on zwerbalizować aspekty, których być może nigdy
jeszcze nie ubrał w precyzyjne słowa. Pytanie nie jest więc równe
pytaniu, choćby nawet (pozornie) wszystkie prowadziły do otrzymania
analogicznych informacji. Spośród licznych kierunków wykorzystywanych
w psychoterapii, można dla przykładu przypomnieć klasyfikację
pytań nawiązującą do terapii systemowej:
* Pytanie objaśniające/wyjaśniające, co klient
myśli o danym aspekcie, jak go wyjaśnia, jak wartościuje:
- Jak pan uzasadni to, że pana syn, taki wcześniej dobry i
zdyscyplinowany uczeń, zaczął rok temu zażywać narkotyki?
* Pytanie odnoszące cechy do zachowań:
- Co robi pani mąż, kiedy mówi mu pani, że jest agresywny?
* Pytanie ustawiające zachowanie w specyficznym kontekście - socjalnym,
czasowym, przestrzennym:
- Kiedy mama robi się bardziej niespokojna - gdy zostaje sama
w domu, czy raczej w obecności członków rodziny?
* Pytanie wskazujące na występowanie zależności, wynikania:
- Jak reagowała pani, kiedy mąż przychodził do domu pijany
i wszystkich budził? A jak on się wtedy zachowywał?
* Pytanie poszerzające perspektywę, wskazujące na inne możliwości
interpretacyjne:
- Jak pan przypuszcza, co pana córka myśli o tych sprawach?
* Pytanie hipotetyczne - pobudzające do przemyślenia problemu,
wiodące ku możliwemu rozwojowi sytuacji, ukazujące konsekwencje
działania, alternatywy, opcje, z tym że pacjent nie jest bezpośrednio
motywowany do jakiegoś działania:
- Co by się stało, gdyby...?; Przyjmijmy, że...?, A jeśli
założymy następującą możliwość...?
Do udzielania pomocy przydatna będzie dokumentacja
Liczba klientów/pacjentów, nieregularność wizyt
składanych przez większość podopiecznych, jak też częsta konieczność
podjęcia pracy zespołowej - to tylko przykładowe argumenty przemawiające
za stworzeniem akt pacjenta, w których umieszcza się najważniejsze
informacje dotyczące danego przypadku. Wskazując na pożytek z
tego rodzaju dokumentacji, myślimy nie tylko o instytucjach zajmujących
się wysoce profesjonalną i ściśle rozumianą pomocą psychiatryczną,
ale również o wszelkich organizacjach pozarządowych oraz o innych
jednostkach przejmujących ambulatoryjną opiekę nad osobami z zaburzeniami
psychicznymi, choć (na razie) zbyt mało jest tam pomagających
posiadających specjalistyczne przygotowanie do tego rodzaju aktywności.
Solidne akta klienta okażą się nieocenioną pomocą, kiedy przyjdzie
czas na przekazanie podopiecznego dalej, kiedy zjawi się on ponownie
po bardzo długiej nieobecności, gdy ktoś wysunie zastrzeżenia
co do rodzaju udzielanej choremu pomocy itp.
Co więc powinna zawierać taka dokumentacja? Oprócz
danych typowych dla każdego rodzaju akt klienta/pacjenta, staramy
się o uwzględnienie w niej specyfiki dolegliwości psychiatrycznych.
Ujmujemy więc następujące dane:
* Oceny i wnioski wynikające z rozmów i obserwacji,
(prawdopodobnie) przydatne przy stawianiu diagnozy psychiatrycznej
lub też ją uzasadniające. Chodzi tu przede wszystkim o opisanie
stanu świadomości pacjenta, jego zdolności w zakresie czasowej
i przestrzennej orientacji, jak i pewne aspekty z przedstawionych
poniżej punktów.
* Charakterystyka zachowania, zwłaszcza dotyczącego kontaktów
międzyludzkich i komunikacji.
* Formalne i treściowe zakłócenia procesów myślowych. Do pierwszej
grupy zaliczamy te przejawy, w których demonstruje się częściowy
lub całkowity brak związku pomiędzy myślami - dekoncentracja,
niespójność treściowa, patologiczne roztargnienie. Natomiast za
zakłócenia ze względu na treść uznajemy wszelkiego rodzaju zjawiska
z zakresu urojeń, reakcji paranoidalnych, psychoz; zwłaszcza występowanie
halucynacji i innych objawów nieprawdziwych doznań zmysłowych.
* Uwzględnienie wyrażanych przez podopiecznego motywacji, zamiarów,
intencji; zwłaszcza takich, które mogą prowadzić do dalszej patologii
i kolejnych zagrożeń, na przykład: myśli samobójcze.
* Ważne symptomy towarzyszące zaburzeniom (chorobie), zauważone
przez profesjonalnie pomagającego, jak i wymienione przez pacjenta,
na przykład: stany lękowe, tiki nerwowe, zakłócenia w zakresie
przyjmowania pokarmów itd.
Zawsze należy zainteresować się biografią podopiecznego.
W wielu przypadkach rzuci ona światło na genezę zaburzeń psychicznych,
na ich prawdopodobny przebieg i oczywiście dostarczy przesłanek
do pokonywania tego niebezpiecznego kryzysu. Nowocześnie pojmowana
biografia pacjenta nie jest jedynie historią choroby, ale w pewnym
sensie - historią życia tego człowieka, jego stawaniem
się, nie tylko w kategoriach rozwijającej się od jakiegoś
punktu patologii, ale także pozytywnych stron egzystencji. Im
mniej znamy podopiecznego, tym bardziej precyzyjnie muszą być
stawiane pytania związane z jego zaburzeniami psychicznymi. Interpretacja
historii życia tego człowieka ma rozświetlić mroki niewiedzy (dlaczego
zachorował?, dlaczego właśnie teraz pojawiły się te problemy?,
czy ktoś jest za to pośrednio lub bezpośrednio odpowiedzialny?
itp.) Osobę pacjenta trzeba "umieścić w ramach" związku
partnerskiego, rodzinnych, zawodowych, pozostałych aspektów socjalnych.
Tak jak ramy wydobywają głębię i perspektywę obrazu, tak też ta
charakterystyka sięgająca do przeszłości z pewnością dostarczy
danych do obiektywnej oceny danej osoby i jej trudności zdrowotnych.
Symptomy zostają umieszczone w kontekście całego życia, mają realne
punkty odniesienia. Oczywiście jedna rozmowa nigdy nie wyczerpie
bogactwa tego tematu, obraz klienta trzeba będzie poskładać z
fragmentów i nie zawsze dopasowanie to przebiegnie bezproblemowo.
Można uznać, że tego typu anamneza została wykonana poprawnie,
jeżeli przy jej końcu jesteśmy w stanie sformułować hipotezę na
temat zdarzenia, które stało się przełomowym impulsem do wybuchu
zaburzeń psychicznych, jak i na temat czynników bezpośrednio poprzedzających
kryzys.
Niektóre źródła zalecają również szczegółowe zajęcie
się rodziną pacjenta w sensie schematycznego rozrysowania relacji
do najbliższych mu osób z dwóch, trzech pokoleń (w taki sposób,
jak sporządza się drzewo genealogiczne). Dzięki temu schematowi
(bazując na opowiadaniu podopiecznego) można uchwycić charakterystyczne
dla tej właśnie rodziny nastawienia, oczekiwania, prawidłowości,
delegowanie zadań i ról, rodzaj i jakość relacji interpersonalnych.
W takiej analizie ukryty jest często klucz do problemów pacjenta,
zwłaszcza najbardziej zadawnionych. Natomiast pacjent współpracujący
przy sporządzaniu tego "genealogramu" ma szansę uporządkować
własną biografię i dokonać jej strukturyzacji.
Powyższe wskazówki nieprzypadkowo trafiły do artykułu
o pierwszym kontakcie z pacjentem psychiatrycznym. Już wtedy niezbędne
jest bowiem profesjonalne podejście, a dane pozyskane przy pierwszej
rozmowie (względnie serii rozmów) mogą mieć kardynalne znaczenie
dla terapeutycznego rozwoju tego przypadku. Ponadto kierowanie
się tymi uwagami pomoże w efektywnym wykorzystaniu czasu spędzonego
z osobą wymagającą pomocy ze względu na występowanie zaburzeń
zdrowia psychicznego.
Na koniec należy przypomnieć o niezbędnych w większości
przypadków badaniach somatycznych, gdyż ich wyniki dają niezbite
dowody patologii mających bezpośredni wpływ na zakłócenia zdrowia
psychicznego. Informacje o tego rodzaju badaniach podają wszystkie
poważne podręczniki psychiatryczne. |